Sonia Karnell wskoczyła do BMW i natychmiast przekręciła kluczyk w stacyjce, by jak najszybciej odjechać z tego miejsca. Benny Horn spojrzał przez ramię na kuter, by sprawdzić bez wątpienia, czy Barfred nie wychyli przypadkiem głowy na pokład jeszcze przed ich odjazdem. .
— Wracaj do swojej liny.. Ujrzał wyraz powątpiewania na ich buziach.. Niecałe dziesięć minut później zjawił się Randall Dunbar ze skoroszytem opatrzonym napisem "Nieruchomości" i do złudzenia przypominającym ten, jaki pozostawił Wally, tyle że nieco cieńszym. Dunbar stał na czele działu nieruchomości i to on kierował sprzedażą i kupnem domu McDeera w maju. Wręczył Mitchowi notatki i oświadczył, że jego działka to najbardziej skomplikowana część egzaminu. "Wszystko w końcu sprowadza się do prawa własności" - powiedział. Przygotowywał te materiały bardzo starannie przez dziesięć lat i wyznał, że wielokrotnie myślał o wydaniu ich jako miarodajnego szkicu na temat praw własności i handlu ziemią. Będzie im potrzebna co najmniej jedna godzina w tygodniu, najlepiej we wtorkowe popołudnia. Przez godzinę opowiadał o tym, jak wyglądał egzamin trzydzieści lat temu, kiedy on do niego przystępował.. - Za jakiś tydzień. Daj mi dziesięć dni, Tarrance, i nie życzę sobie żadnych spotkań w miejscach publicznych. Weź pod uwagę, że oni zabijają prawników, a nie głupich agentów FBI.. — Możesz skrócić jego męczarnie. — W oczach Kruka było widać łzy. Łzy i gniew. — Na to nie ma usprawiedliwienia. — Podszedł do trupa leżącego w cieniu.. . - Tak jest - odparła dowodząca bez przekonania. - Ale na co mamy czekać?. - Nie - przyznał niechętnie. Podzieliłem więc koce na trzy posłania. Widziałem, że książę nad czymś się zastanawia. W końcu powiedział: - Mam żywność i wino. - Westchnął. - To chyba dobra wymiana za koc.. — Ty debilu! — wrzasnął Brandon i zerwał się z krzesła..