— Są zbyt zajęci tym samym, co my. .
- Dziękujemy. - Marygay spojrzała na zegarek. - Teraz wróć do swoich ludzi i powiedz im, że o dziewiątej komputer pokładowy zamknie tę śluzę i wypuści statki. Do ósmej możemy jeszcze zabrać wszystkich, każdego z was. Potem będziecie musieli zostać tutaj i... mieć nadzieję.. Peter Brant zmarł bowiem także na raka płuc.. - Chyba nie sugerujesz, że Amerykanie.... W Tybecie także góry nazywano imionami bogów. Zdumiewające, że Tybetańczycy potrafili znajdować coraz to nowe imiona dla tysięcy szczytów. Oczywiście były to najczęściej nazwy lokalne i zdarzało się, że mieszkańcy po północnej stronie góry inaczej ją nazywali niż sąsiedzi z południa.. — Chciałabym już pójść. Nie czuję się najlepiej. Czy możemy wyjść?. - Mam dla ciebie wspaniałe wieści.. Tak jak zwykle w Teheranie, dom Dvoranchika stanowił parter piętrowego budynku. Na górze mieszkał właściciel domu. Taylor i grupa ratownicza pozostawili Perota sam na sam z Simonsem. Perot z obrzydzeniem rozglądał się po salonie. Bez wątpienia, kiedy mieszkała tu Toni Dvoranchik, dom był znakomicie utrzymany, ale teraz przebywało w nim pięciu mężczyzn, z których żaden nie dbał specjalnie o porządek. Było tu brudno i śmierdziało cygarami Simonsa..